Ekstradycja Ziobry. Żurek: Będziemy podejmować walkę prawną
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Śledczy chcą mu postawić 26 zarzutów związanych z rzekomymi nieprawidłowościami w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Politykowi Prawa i Sprawiedliwości grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
Żurek: Będzie wniosek o ekstradycję
Obecny szef resortu sprawiedliwości zapowiada, że wkrótce zostanie złożony wniosek o ekstradycję polityka PiS. Waldemar Żurek chce także dowiedzieć się, jak Zbigniew Ziobro opuścił Węgry.
– Dzisiaj mamy kilkutorowe sprawdzanie tego, gdzie jest pan Ziobro. Z jednej strony zespół śledczy wystąpił do ambasady USA, żeby nam potwierdzili gdzie jest Ziobro, na jakich zasadach tam przebywa, na jakim dokumencie. Prokuratura wystąpiła także do polskiego MSZ. To nie zostało jeszcze potwierdzone – powiedział.
Dalej Żurek mówił, że polityk PiS "wykorzystał okienko, kiedy następuje zmiana władzy" na Węgrzech. To miało pomóc mu w opuszczeniu kraju. Dodał, że wystosował nowej nowej minister sprawiedliwości Węgier kolejne pismo w sprawie Ziobry oraz Marcina Romanowskiego. Minister zakłada również, że w kwestii wjazdu do USA miała Ziobrze pomóc funkcja korespondenta Telewizji Republika.
– Genewski dokument podroży pozwala na wyjechanie (...) sam dokument nie pozwala, musiał mieć jakiś rodzaj zgody USA w postaci jakiegoś rodzaju wizy wjazdowej. Spekulujemy dzisiaj, że przez to, że stał się korespondentem jednej z telewizji, to właśnie to umożliwiło mu tę ucieczkę – powiedział.
Żurek uważa również, że "opinia publiczna w USA też powinna poznać to, jakie zarzuty stawiane są Ziobrze".
– Jeżeli Amerykanie naprawdę rozciągają parasol ochronny nad osobą, która ma kryminalne zarzuty, na malwersacje finanse, to w USA naprawdę traktowane jest jako poważne przestępstwo, jeżeli ktoś defrauduje publiczne pieniądze, to nie wiem, jak zachowa się opinia publiczna w USA, jeżeli pozna rzeczywiście to, kim jest Ziobro, jakie ma zarzuty i dlaczego Amerykanie wpuścili go na swój teren – stwierdził.